wtorek, 23 września 2014

Trochę na poważnie

W pierwszym poście napisałam, że zafunduję Wam dużą dawkę śmiechu, jednak dzisiaj będzie bardziej poważnie. Myśleliście kiedyś o tym, że może Was dopaść jakaś choroba? Czasem zastanawiam się czy wszystkie moje wysiłki: zdrowy tryb życia, odpowiednie odżywanie się, nie pójdą na marne. To smutne, a jednak może być prawdziwe.Zobacz jaka jest najtańsza polisa na życie

Wcześniej o tym nie myślałam, dopóki koleżanka z pracy nie zachorowała na raka. Dziewczyna młodsza ode mnie. Żadnej nadwagi, zawsze zdrowa. Rak nie wybiera i to jest najgorsze. Wzmaga się z chorobą jak może, wszyscy trzymamy za nią mocno kciuki. Wiem, że jej rodzina ma z tego tytułu problemy finansowe, ponieważ część leczenia nie jest refundowana.
Zaczęłam się nad tym zastanawiać i może Wy mi pomożecie. Co myślicie o ubezpieczeniach na raka? Ta sytuacja przekonała mnie, że chyba trzeba się zastanowić. Co jeśli nasi bliscy zostaną bez środków do życia? Znalazłam nawet kilka ofert, jedną z nich było ubezpieczenie na raka ING
Nie wykupiłam go, na razie zbieram informacje od znajomych. Nie wiem dokładnie czy to się opłaca, ale myślę o tym, że warto jakoś się zabezpieczyć.

Myślę o tym ile przeszłam i nie chciałabym, żeby jakieś paskudne choróbsko zaprzepaściło to, co jest dorobkiem całego mojego życia. Ciężko przewidzieć to czy kiedykolwiek byłabym zmuszona skorzystać z takiego ubezpieczenia. Mam nadzieję, że nie. W mojej rodzinie na szczęście nikt na to nie chorował. Zawsze to jakieś mniejsze prawdopodobieństwo, ale nigdy gwarancja.
Jestem ciekawa Waszych opinii. Myślicie, że takie ubezpieczenia coś daje? 

Tak na poprawę humoru i trochę ku przestrodze dla wszystkich palaczy piosenka, którą bardzo lubię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz